Artykuły

Profesor Siergiej Czarny: “7 złotych pytań”.

Naturalna Odnowa: Dzień dobry Państwu, witamy bardzo serdecznie w gościnnych progach hotelu i restauracji „Na Górce” w Przemyślu. Spotykamy się tutaj, aby „odczarować” profesora Siergieja Czarnego. Wiele osób obserwujących media społecznościowe pyta, kim jest profesor Siergiej Czarny? Dlatego dzisiaj, korzystając z zasady siedmiu złotych pytań, będę starał się znaleźć brakujące odpowiedzi. Jest z nami profesor Siergiej Czarny oraz Walenty Popadyn, który będzie rozmowę tłumaczył …

Panie profesorze, co wydarzyło się w życiu Siergieja Czarnego, że zainteresował się sławiańskimi metodami na zdrowie? Co Pana zainspirowało?

Siergiej Czarny: Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie. Bardzo mi miło, że mogę rozmawiać z prawdziwymi ludźmi …

Od wczesnego dzieciństwa byłem przygotowywany do przyjęcia tej wiedzy. Już w wieku siedmiu lat codziennie stałem na głowie przez pięć minut, a przez kolejne dziesięć lat ćwiczyłem specjalne techniki oddechowe. Ale nawet, jeśli zrobiłem coś nie tak jak powinienem, nigdy nie doświadczyłem podniesionego głosu czy krzyków, a to sprzyjało głębokiemu przygotowaniu ducha, duszy i ciała na „wchłanianie wiedzy”. Ta wiedza, której nie można znaleźć w popularnych książkach, ma bardzo mocny fundament praktyczny.

Pierwszym źródłem mojej wiedzy był mój dziadek ze strony matki, a drugim – mój ojciec, który nauczył mnie „techniki ręki”. Po połączeniu tych dwóch źródeł, zyskałem dostęp do wiedzy, która jest umiejscowiona w przestrzeni i czasie. Już, jako dziecko opowiadałem rodzicom, jak tę przestrzeń postrzegam. Żeby „dotknąć” przestrzeni trzeba sobie wyobrazić taką prostą rzecz: oto w sześcianie znajduje się mniejszy sześcian, a w nim jeszcze mniejszy, a w tym najmniejszym znajduje się ten największy. Aby móc otworzyć się na wiedzę, potrzebujemy nie tylko odpowiednich genów, ale również otwartego umysłu oraz tego, żeby nic człowieka „nie zepsuło”. „Nie zepsuło” ducha, duszy i ciała. Najważniejsze w zdobywaniu wiedzy są pierwsze lata nauki.

NO: Wiemy już, w jaki sposób wszystko się zaczęło i co się takiego wydarzyło. A teraz dowiedzmy się, gdzie miało to miejsce?

SCz: Początki związane są z Zaporożem, gdzie się urodziłem. Znajduje się tam wyspa Hortyca [1], która ma ogromną moc i właśnie tam rozpoczął się proces w trakcie, którego rozpocząłem zdobywanie wiedzy, trwało to około 20 lat. Później potrzebny był czas, kiedy ta wiedza zaczęła mnie formować. To również trwało, nie tak długo, około 20 lat. W roku 2017, niedaleko Kijowa, w miejscu, w którym niegdyś rozwijała się cywilizacja trypolska [2], „ziemia pozwoliła mi” na ujawnienie się. Ale wcześniej musiałem pływać po morzu [3] i nie był to jakiś zbieg okoliczności, to było niezbędne dla dalszego formowania, poprzez wiedzę, mojego ducha, duszy i ciała.

NO: Kiedy powstała Pana autorska linia naturalnych suplementów? Kiedy narodził się ten pomysł? Czy była to naturalna ścieżka wynikająca z połączenia pracy nad duchem, duszą i ciałem, czy może wynikała z innych doświadczeń i obserwacji?

Siergiej Czarny: Powstała w 2017 roku, kiedy otrzymałem „pozwolenie od ziemi” … W 2017 roku, po otrzymaniu owego „zezwolenia”, obok mnie pojawił się bardzo ciekawy człowiek, który zgłębiał wiedzę starosłowiańską także w zakresie suplementacji. Przedstawił mi kilka receptur, a ja poprosiłem żeby je nieco zmodyfikował. Po wykonaniu modyfikacji przedstawiał mi różne opcje, a ja za każdym razem wybierałem ten sam suplement zgodny z moimi oczekiwaniami i zmienioną formułą.

Kiedy kolejny raz stawiał przede mną słoiczki: trzy, cztery, pięć – dlatego, że robił różne modyfikacje – a ja za każdym razem wybierałem ten sam i opisywałem jego działanie, zapytał czy możemy rozpocząć produkcję. Odpowiedziałem: „Róbcie i dawajcie to ludziom”. W ten sposób „dostałem zgodę” nie tylko na pomaganie poprzez swoją wiedzą, ale także na wykorzystanie ziół w suplementach, które pozwalają ludziom czerpać moc z natury.

NO: Spotyka się Pan Profesor w wielu miejscach w Polsce z wieloma ludźmi. Na wykładach, na indywidualnych konsultacjach, opowiada o sobie, o suplementach. W jaki sposób przekazuje Pan wiedzę, którą Pan posiadł, a może pozostaje ona u Pana i pozwala na dalszy rozwój?

SCz: Kiedy przekazujesz wiedzę innym ludziom wiąże się z dużym obciążeniem. Czasem potrzeba trzech, czterech, a nawet siedmiu dni na regenerację. To wynika z „potrzeb przestrzeni”. To tak, jakby przestrzeń miała swoje własne potrzeby, które są ściśle powiązane z pragnieniami człowieka. Taka harmonia jest kluczowa, ponieważ to dzięki niej możliwe jest przekazywanie wiedzy. Ta wiedza zmienia organizm „na poziomie komórkowym”, wzmacniając energetycznie i rozwijając potencjał jednostki. Dlatego docierają do mnie ludzie, którzy są gotowi na tę wiedzę – to ich wewnętrzne pragnienie kształtuje ich możliwości. Im więcej potencjału, tym człowiek staje się silniejszy, a to właśnie stanowi fundament tej wiedzy.

NO: Panie profesorze, bardzo często osoby, które obserwują media społecznościowe, profil na Facebooku, kanał na platformie YouTube pytają, czym jest lwowski Uniwersytet Stauropigijski, którego jest Pan Profesorem?

SCz: Po pierwsze trzeba zrozumieć, czym jest Stauropigia. W 1250 roku, kiedy Daniel Halicki [4] dał podwaliny pod fundamenty Lwowa [5], sformowało się bractwo, które w 1593 roku otrzymało od patriarchy Konstantynopola Jeremiasza [6] zezwolenia na stauropigię. Czym jest ta Stauropigia? Stauropigię posiadało tylko kilka miejsc na całej ziemi. Stauropigia dawała wolność i niezależność od ówczesnej władzy oraz od jakiegokolwiek kościoła. W 2020 roku Braterstwo Stauropigijskie oraz Lwowski Uniwersytet Stauropigijski świętowali 770 rocznicę istnienia.

Niestety, w Ukrainie, wiele rzeczy nie zawsze robi się poprawnie. W swoim czasie Minister Oświaty, który preferował inny uniwersytet, uznał go za najstarszy w kraju i podjął kroki mające na celu zlikwidowanie Uniwersytetu Stauropigijskiego. W międzyczasie podjęto drastyczne działania, polegające m.in. na konfiskacie budynków, na których znajdują się herby Stauropigionu, od dawien dawna należących do uniwersytetu. W 2021 roku miałem okazję odwiedzić Konstantynopol i spotkać się z patriarchą oraz jego współpracownikami, aby omówić tę sprawę. Czy istnieje szansa na to, aby ten uniwersytet wrócił na przynależne miejsce? Istnieje nadzieja na przywrócenie uniwersytetu do jego dawnego statusu. Wierzę, że nadejdzie czas, gdy Stauropigia odrodzi się i odzyska należne sobie miejsce.

NO: Wiemy, że Siergiej Czarny długo zdobywał wiedzę. Wiemy, że był związany z Uniwersytetem Stauropigijskim. Wiemy, że był u patriarcha Konstantynopola, żeby bronić tego uniwersytetu. Dlaczego Siergiej Czarny postanowił żyć w taki sposób, a nie być zwykłym człowiekiem, zdobyć wykształcenie, pracować na etacie w jakiejś firmie i mieć tak zwany “święty spokój”?

SCz: Bardzo ciekawe pytanie. To pytanie trzeba było mi zadać w wieku siedmiu lat, kiedy stałem na głowie. Miałem wybór, iść tą drogą lub nie. Do tej pory „stoję na głowie”, co pokazuje, że to właśnie była moja ścieżka.

NO: Panie profesorze, czy mógłby Pan na zakończenie powiedzieć, kto to jest profesor Siergiej Czarny?

Przeczytaj też: Naturalna regeneracja wątroby, czyli jaka?

Siergiej Czarny: Ja wolałbym, żeby właśnie na to pytanie odpowiedzieli sami ludzie. W różnych miejscach nazywają mnie różnie. W Turcji nazywano mnie „Hodża Siergiej” [7]. Hodża to człowiek bliski Stwórcy. Na morzu nazywano mnie „Ojcem Duchowym”. W Kijowie nazywano mnie „Kożumiaka” [8]. W Zaporożu nazywano mnie „Nauczycielem” oraz „Лягуш-путешественник” – „Жаба-мандрівниця”, czyli podróżująca żaba. Tutaj sami wiecie jak nam nie mówią, jak ludzie nazywają …

NO: Bardzo dziękuję za odpowiedzi na pytania. Jeśli ktoś będzie miał ochotę zadać panu profesorowi inne, zapraszamy na kanał YouTube, zapraszamy na profil na Facebooku. Tam również możecie te pytania zadawać. A my za jakiś czas spróbujemy na wszystkie zadane przez Was pytania odpowiedzieć … Przypominam, że gościliśmy dzisiaj w Przemyślu, w restauracji i hotelu „Na Górce”, był z nami profesor Siergiej Czarny, spotkanie tłumaczył Pan Walenty Popadyn. Dziękujemy bardzo …

Przypisy:
[1] Chortyca (ukr. Хо́ртиця) – największa wyspa na Dnieprze, znajdująca się naprzeciw nabrzeża miasta Zaporoże, poniżej DnieproGESu (największej elektrowni wodnej Ukrainy). Unikatowy rejon przyrodniczy oraz historyczny. Rozciąga się z północnego zachodu na południowy wschód. Jej długość wynosi 12,5 km, średnia szerokość 2,5 km, powierzchnia około 26 km². Obok wyspy Tomakówka i Bazawłuku, Chortyca stała się jednym z głównych miejsc kozackiej Siczy. Chortyca współcześnie postrzegana jest przez Ukraińców, jako swego rodzaju symbol narodowy i historyczny.

[2] Cywilizacja trypolska (znana także, jako kultura trypolska lub kultura Cucuteni-Trypole) to prehistoryczna kultura rolnicza, która rozwijała się na obszarze dzisiejszej Ukrainy, Mołdawii i Rumunii w okresie od ok. 5500 p.n.e. do ok. 2750 p.n.e. Jej nazwa pochodzi od miejscowości Trypole (w pobliżu Kijowa) na Ukrainie, gdzie odkryto pierwsze ślady tej cywilizacji, oraz miejscowości Cucuteni w Rumunii, gdzie znaleziono podobne znaleziska archeologiczne. Cywilizacja trypolska była zaawansowaną kulturą epoki neolitu i chalkolitu (miedzi), a jej osiągnięcia, szczególnie w dziedzinie rolnictwa, budownictwa i ceramiki, stanowią ważny etap w rozwoju cywilizacji w Europie Wschodniej.

[3] Siergiej Czarny był zawodowym marynarzem i jako marynarz pływał na statkach handlowych.

[4] Daniel Halicki (Danylo Romanowicz, 1201–1264) był księciem halicko-wołyńskim, jednym z najważniejszych władców średniowiecznej Rusi. Jego panowanie przypadało na burzliwy okres najazdów mongolskich oraz zmagań o dominację nad ziemiami Rusi. W 1253 roku został koronowany na króla Rusi w Drohiczynie przez legata papieskiego, co uczyniło go pierwszym władcą tego tytułu. Jako władca Daniel dążył do wzmocnienia swojego księstwa, jednocząc Wołyń i Halicz, a także utrzymując bliskie relacje z sąsiadami, m.in. Polską, Węgrami i Złotą Ordą, której zwierzchność musiał uznać po najazdach mongolskich. Chociaż chciał zorganizować krucjatę przeciwko Mongołom we współpracy z papiestwem, nigdy do niej nie doszło.

[5] Lwów został założony przez księcia Daniela Halickiego (Danylo Romanowicz) około 1250 roku. Miasto powstało, jako część jego polityki obronnej i strategicznej na Rusi Halicko-Wołyńskiej, a nazwa pochodzi od imienia jego syna, Lwa. Początkowo pełniło funkcję obronną oraz handlową, stając się ważnym ośrodkiem na trasie szlaków handlowych między Europą Wschodnią i Zachodnią.​

[6] Patriarchą Konstantynopola w 1593 roku był Jeremiasz II Tranos. Sprawował urząd patriarchalny w trzech różnych okresach: 1572–1579, 1580–1584 oraz 1587–1595. Jeremiasz II jest znany z reform Kościoła prawosławnego.

[7] Określenie „Hodża” w kontekście tureckim odnosi się do słowa „hoca” (czytane: „hodża”), które ma kilka znaczeń. Jest to turecki termin, który pochodzi od arabskiego słowa „hodża” (حجّة), oznaczającego nauczyciela, mistrza, czy też osobę religijną. W Turcji „hoca” może odnosić się do: Nauczyciela (ogólnie używane słowo na oznaczenie nauczyciela w szkole czy na uczelni) lub osoby niezwykle mądrej i szanowanej (tytuł może być również używany dla ludzi, którzy są uznawani za autorytety w różnych dziedzinach).

[8] Kożumiaka (ukr. Кожум’яка) był bohaterem ludowej legendy, który miał być kijowskim rzemieślnikiem, zajmującym się wyrabianiem skór (kożuszników – stąd nazwa). Według jednej z najpopularniejszych wersji legendy, Kożumiaka miał stoczyć walkę z olbrzymem lub smokiem, który terroryzował miasto. Dzięki swojej sile i sprytowi zdołał pokonać potwora i uwolnić mieszkańców od jego groźby. Kożumiaka jest, więc symbolem siły, odwagi oraz rzemiosła, zakorzenionym głęboko w kijowskiej tradycji i historii.

2 thoughts on “Profesor Siergiej Czarny: “7 złotych pytań”.

  1. Urszula pisze:

    Jestem pod wrażeniem sposobu rozpoznawania problemu i skuteczności udzielanej później pomocy.

    1. Admimnistrator pisze:

      W imieniu profesora Siergieja Czarnego bardzo dziękujemy za te słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *